Co warto zobaczyć w Las Vegas, czyli kilka słów o atrakcjach „światowej stolicy rozrywki”

Długo szukałam właściwego słowa, które byłoby na tyle pojemne, aby oddać specyfikę tego miejsca. Nie ma jednego sensownego określenia na opisanie tak nietuzinkowego miasta jakim jest Las Vegas. Położone po środku pustyni, wcale nie cierpi na brak zainteresowania, gdyż rocznie odwiedza je blisko 40 milionów turystów! Dzisiaj opiszę Wam, co właściwie przyciąga tutaj wszystkich tych ludzi.

Zanim jednak przejdę do sedna, muszę przyznać, że myśląc o Vegas mam ambiwalentne odczucia – z jednej strony to blask, neony i splendor, z drugiej zaś postępująca degrengolada. Gdy wchodzisz do hotelu z pozłacanymi oknami myślisz sobie „Wow” i na usta cisną Ci się słowa z Kogla-Mogla, że „Tu jest jakby luksusowo”. Mnie jednak ów luksus wcale nie złapał za serce. Może dlatego, że utożsamiam go bardziej ze spokojem i intymnością, których na próżno szukać w Las Vegas. Nie pojechałam tam jednak, aby odpocząć, tylko świętować 30 urodziny mojego Męża🍸! No to zaczynamy!

Główne typy rozrywek w Vegas

Myśląc o najpowszechniejszych atrakcjach w Vegas, do głowy przychodzą mi następujące grupy rozrywek: kasyna wraz z szeroko pojętą branżą hazardową, pokazy artystyczne, atrakcje dla dorosłych, mniej lub bardziej zaplanowane śluby oraz zabawy, które nazywam zbiorczą nazwą „Ahoj przygodo” i za chwilę wyjaśnię Wam, co rozumiem pod tym pojęciem.

Jednoręcy bandyci

Nikogo chyba nie zaskoczę, jeśli powiem, że Vegas kasynami stoi. Jest ich tutaj multum! Każde ze sporą ilością maszyn i stołów: do ruletki, crapsów czy black jacka. Amatorów tego typu rozrywek nie brakuje – możecie ich tutaj spotkać o każdej porze dnia i nocy. Ponadto, póki grają – kelnerki donoszą im napoje, w tym również te wyskokowe. Tutaj obowiązuje zasada: „Dopóki grasz, my stawiamy Ci drinki”. Co więcej, kelnerka wynagrodzona tipem nosi je znacznie częściej. Nawiasem mówiąc, spożywanie alkoholu  w miejscach publicznych w Las Vegas jest dozwolone. Niech Was zatem nie zdziwi widok grającego Jegomościa, który po porażce na ruletce obraca się na pięcie, bierze drinka w dłoń i wychodzi w poszukiwaniu swojego szczęścia gdzie indziej.

Tutejsze kasyna ciągną się przez cały Strip, czyli główną ulicę w Vegas. Chcąc uniknąć tłumu i upału, polecam „spacerować kasynami” począwszy od hotelu Cromwell przez Flamingo aż do Harrah’s. Są one usytuowane tak blisko siebie, że czasem ciężko się połapać, w którym hotelu dokładnie jesteś.

 

 

Show me baby

Las Vegas słynie także z pokazów o różnorodnej tematyce, chociażby takich jak: burleska, chippendales, koncerty, kabarety, show taneczne czy pokazy iluzjonistyczne. Rezerwacji najlepiej dokonywać z wyprzedzeniem za pośrednictwem wyszukiwarki wydarzeń lub kupować je tego samego dnia w specjalnie oznaczonych punktach przy Stripie: „Tix 4 Tonight”. Plusem kupowania last minute są z pewnością okazyjne ceny, jednak nigdy nie macie pewności, że uda Wam się zdobyć bilet na upragnione show. W tego typu punktach możecie również kupić w całkiem przystępnych cenach wejściówki na lunche typu „all you can eat” do hotelowych bufetów. Rozglądajcie się uważnie! Restauracje, w których warto zjeść opiszę dla Was w kolejnym poście. Zdradzę tylko, że mam kilka perełek!

Jeśli chodzi o pokazy to śmiało mogę Wam polecić Zumanity od Cirque du Solei. To absolutnie fenomenalne show – trochę pikantne, ale przy tym ukazujące ludzkie ciało w bardzo wysublimowany sposób. To był idealny prezent urodzinowy dla mojego męża!  Uwielbiam sztukę w wykonaniu Cirque de Solei – aktorzy wyczyniają istne cuda na scenie! Bilety na konkretne pokazy możecie kupić także za pośrednictwem ich strony internetowej.

IMG_20180929_203226

Dozwolone od lat osiemnastu

Dość powszechne są tutaj także „rozrywki dla dorosłych”, chociaż nie wiem czy to właściwa nazwa tej kategorii – alkohol też przecież jest dla dorosłych i wcale nie o niego mi teraz chodzi. Ale do rzeczy: przechadzając się po Stripie, z pewnością spotkacie szereg skąpo ubranych dziewcząt oferujących wspólną zabawę. Nie ma przy tym znaczenia jakiej jesteście płci, czy idziecie sami czy z chłopakiem, dziewczyną, mężem, żoną czy koleżanką. Ilość „naganiaczy” z ulotkami świadczy o tym, że ta branża ma się tutaj całkiem dobrze.

Wedding dream

Vegas słynie także z szybkich i (nie)planowanych ślubów. Na tripadvisorze widnieje nawet kategoria: The 10 best Las Vegas Wedding Chapels”która mocno mnie bawi. Pamiętacie, jak pisałam we wpisie o lokalnych osobliwościach, że drive thru służy tutaj nie tylko do zamawiania jedzenia? Niedawno dowiedziałam się, że można wyjść za mąż nie wysiadając z samochodu! Aż żal, że jestem już mężatką… A tak na poważnie, to branża w tej materii kwitnie. Popatrzcie tutaj – gotowe pakiety do zamążpójścia w aucie!

Nie wszystkie śluby odbywają się tutaj jednak z przymrużeniem oka. Nocowaliśmy w Venetianie i zarówno w piątek jak i w sobotę byliśmy świadkami przepięknych ceremonii. Nie są to z pewnością moje klimaty (szczególnie jeśli ktoś z okna w pokoju hotelowym lub znad basenu może obserwować przysięgę małżeńską), tym niemniej Vegas dysponuje pokaźną infrastrukturą do zorganizowania naprawdę wspaniałych przyjęć. 

Ahoj przygodo!

Do tej dziwnej kategorii wsadziłam wszelkie rozrywki wymagające nieco większej odwagi. Na przykład Zipline, czyli zjazd po linie w pozycji Supermana po Centrum Handlowym, strzelanie z pistoletu na pustyni czy najmniej hardcorowa – virtual reality, dostępna praktycznie na każdym kroku. To tylko część z atrakcji, jakie oferuje to miasto, z którymi spotkaliśmy się podczas naszej ostatniej wizyty.

Polecam Wam również wybrać się na High Roller, czyli największy na świecie diabelski młyn! Mierzy on 167 metrów i z jego szczytu rozpościera się cudowny widok na całe miasto. Możecie na własne oczy przekonać się, że Vegas położone jest po środku absolutnie niczego! Nie jest to niebezpieczna atrakcja – poruszacie się bardzo powoli w zamkniętej okrągłej kuli, a cały tour zajmuje około 30 minut. Widoki są fenomenalne!

Nie jest tajemnicą, że w Las Vegas (ale również i w Kalifornii) prężnie działają także tzw. „Marijuana Dispensary”, czyli sklepy z marihuaną, która na terytorium stanu Nevada jest w pełni legalna. Ów sklep wzbudził moje żywe zainteresowanie głównie za sprawą ilości zgromadzonych wokoło osób. Aby wejść do środka i dokonać ewentualnych zakupów należy okazać dokument tożsamości, a w przypadku turystów – paszport. W środku jest trochę jak na poczcie – kilka okienek z wykwalifikowanymi pracownikami, którzy doradzą co będzie dobre na pobudzenie, a co na spokojny sen. Jako mieszkanka Polski, w której marihuana jest przecież zakazana, obrazek ten przyjęłam z lekkim niedowierzaniem i uśmiechem. Jak widać w Vegas wszystko jest możliwe!

Podsumowując, Vegas to całkiem fajne miejsce na weekendowy wypad, bo chyba dłużej bym tutaj nie wytrzymała… Poza tym, to miasto ma jeszcze jeden niebywały plus, a mianowicie: „What happens in Vegas, stays in Vegas!…” 

… bawcie się dobrze! 😉

One Comment on “Co warto zobaczyć w Las Vegas, czyli kilka słów o atrakcjach „światowej stolicy rozrywki”

  1. Pingback: Co zjeść w Las Vegas? | Live the dream

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: