Yosemite National Park – VLOG #2 oraz przydatne wskazówki

Wchodząc na stronę internetową Yosemite National Park znajdziecie tam następujący cytat: „Nie tylko wspaniała dolina, ale także świątynia ludzkiej dalekowzroczności, siła granitu, moc lodowców, trwałość życia i spokój okolic High Sierra” – podpisuję się pod tym obiema rękami! 

Muszę się Wam jednak przyznać do pewnej dozy ignorancji. Mimo, że wiedziałam o istnieniu Yosemite National Park, to jakoś nigdy nie zajmował on szczególnej pozycji na mojej liście must-see. Odkąd pamiętam zawsze marzyłam o zobaczeniu sekwoi i stąd cała moja uwaga została skoncentrowana wokół zamiaru odwiedzenia Sequoia National Park. To trochę tak jak gdybym zapomniała, że na świecie istnieją jeszcze inne parki narodowe. Daleka jestem od porównywania Parku Narodowego Sekwoi z Yosemite, bo to trochę tak jak gdyby oceniać dzieci zrodzone z jednej matki, tym niemniej ten ostatni zrobił na mnie zdecydowanie większe wrażenie. Rzadko kiedy coś zachwyca mnie do tego stopnia, że milczę. Cisza w pewnych okolicznościach jest po prostu bardziej wymowna. Spójrzcie sami!

 

Nasz trip – drugi VLOG i koniec ery kina niemego

W Yosemite spędziliśmy weekend. Pierwszy dzień był dość intensywny, gdyż zdecydowaliśmy się na zdobycie całkiem wymagającego szczytu – Cloud’s Rest. Drugiego dnia uprawialiśmy jakże popularną wśród odwiedzających „turystykę samochodową” 😂 po najsłynniejszych miejscach w parku: Tunnel View, Valley View oraz Lower Yosemite Falls.  Nie będę jednak drobiazgowo opisywać naszej wyprawy, gdyż oddaję w Wasze ręce VLOGA! Nie jest to już kino nieme, bo tym razem dajemy głos! Zobaczcie sami!

Wskazówki

Który szlak wybrać?

Musicie wiedzieć, że Yosemite National Park zajmuje powierzchnię nieco ponad 3000 km2, natomiast największa kumulacja ruchu turystycznego odbywa się w obrębie Doliny Yosemite, czyli na jakichś 18 kmpowierzchni. Jeśli chcecie poobcować z naturą – a nie z turystami, wybierajcie mniej oblegane szlaki, które niekoniecznie muszą być bardziej wymagające. Polecam dokonywać wyboru w oparciu o tę tabelę, gdzie poza dystansem, walorami wizualnymi oraz stopniem trudności danego hike’u znajdziecie także bardzo przydatny „Crowd Factor”. Na stronie internetowej Parku również dostępne są trasy wędrówek z podziałem na rejony, jednak ta forma przekazu nie jest zbyt przejrzysta, szczególnie dla osób które po raz pierwszy odwiedzają park i nie mają rozeznania co i gdzie się znajduje.

Woda siły doda!

Na wypadek niespodziewanych okoliczności, takich jak błędne oszacowanie czasu pokonywania trasy (nam się to niestety zdarzyło), miejcie ze sobą dużo wody! Na szlak zabraliśmy niecały galon wody (1 galon = ok. 3,8 l) i wcale nie było jej aż zanadto. Dodam, że szczyt zdobywaliśmy w połowie września, gdzie temperatura wynosiła około 20 stopni Celsjusza. Wybierając się na podobny hike w środku lata, ilość zabranej przez nas wody powinniście pomnożyć razy dwa.

Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz

Gorąco polecam Wam nocleg na terenie parku. Powietrze o poranku ma tutaj inny zapach! Jeśli faktycznie zależy Wam na spędzeniu nocy w samym Yosemite, powinniście dokonać rezerwacji – zarówno pola namiotowego jak i hotelu – ze sporym wyprzedzeniem.  Tym razem zdecydowaliśmy się na nocleg w hotelu, który z całkowitą pewnością mogę Wam polecić: jest fantastycznie usytuowany – otaczają go olbrzymie sekwoje, a ponadto pochodzi z końca XIX wieku! Koszt noclegu był co prawda niemały, bo razem z podatkiem zapłaciliśmy przeszło 160$ za pokój bez łazienki.

Musicie widzieć, że żaden z pokoi w Big Trees Lodge nie jest wyposażony w toaletę, gdyż w okresie, w którym ów budynek powstawał nikomu nawet nie śniły się prywatne łazienki. Sam obiekt jest natomiast bardzo klimatyczny, bo w większości został wykonany z drewna. Na parterze – tuż obok lobby, znajduje się salon z kominkiem, fortepianem i obrazami właścicieli, gdzie wieczorami spotykają się turyści, aby napić się drinka. Z pewnością jest to miejsce godne polecenia!

 

Na stronie internetowej parku znajdziecie wyszukiwarkę hoteli wraz z całym systemem rezerwacyjnym, jednakże nie wszystkie wskazane tam miejsca noclegowe rzeczywiście znajdują się na terytorium samego parku. Dla przykładu, miejscowość Mariposa leży już poza Yosemite National Park, dlatego przed dokonaniem rezerwacji – koniecznie sprawdźcie położenie wybranego przez Was miejsca. Podczas naszej wyprawy byliśmy zarówno w Wawonie jak i w Yosemitee Valley i właśnie te rejony mogę Wam śmiało polecić na nocleg.

Jeśli interesują Was bardziej budżetowe formy spędzenia noclegu na terenie parku, odsyłam Was do strony rezerwacyjnej campingów.

Miłego zwiedzania!:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: