Są na świecie miejsca tak odległe, że przestajesz marzyć, że kiedykolwiek się tam zjawisz. Jestem jednak najlepszym przykładem na to, że marzenia się spełniają! Piszę do Was będąc przeszło 12 tysięcy kilometrów od domu – pośrodku Oceanu Spokojnego, słuchając hawajskiej muzyki z gęsią skórką na ciele, nadal nie dowierzając, że wszystko to dzieje się naprawdę. Napełniona tutejszym flow, podzielę się dzisiaj z Wami siedmioma ciekawostkami o Hawajach!
Czytaj dalej

Co warto zjeść w Las Vegas?

W ostatnim wpisie o Las Vegas, opisując to szalone miasto, wspomniałam Wam m.in. o złocie, blasku i neonach. Mogą one Was na tyle zafascynować, że wciągnięci w wir zabawy zapomnicie o bożym świecie i o … jedzeniu. Aby oszczędzić Wam trudu związanego z poszukiwaniem restauracji, dzisiaj przedstawiam Wam subiektywną listę trzech miejsc w Vegas, w których można całkiem dobrze zjeść. Czytaj dalej

Vlog z Las Vegas!

Dzisiaj minimum treści, gdyż oddajemy w Wasze ręce vloga z Las Vegas! Miłego oglądania! Czytaj dalej

Długo szukałam właściwego słowa, które byłoby na tyle pojemne, aby oddać specyfikę tego miejsca. Nie ma jednego sensownego określenia na opisanie tak nietuzinkowego miasta jakim jest Las Vegas. Położone po środku pustyni, wcale nie cierpi na brak zainteresowania, gdyż rocznie odwiedza je blisko 40 milionów turystów! Dzisiaj opiszę Wam, co właściwie przyciąga tutaj wszystkich tych ludzi. Czytaj dalej

Wchodząc na stronę internetową Yosemite National Park znajdziecie tam następujący cytat: „Nie tylko wspaniała dolina, ale także świątynia ludzkiej dalekowzroczności, siła granitu, moc lodowców, trwałość życia i spokój okolic High Sierra” – podpisuję się pod tym obiema rękami!  Czytaj dalej

Właśnie minął szósty tydzień naszego pobytu w Stanach. Ależ ten czas szybko leci! Przez cały ten okres udało mi się poczynić szereg obserwacji. Na własnej skórze przekonałam się, że Ameryka jest absolutnie przecudowna, choć ma także i swoje dziwactwa. Dzisiaj będzie właśnie o nich! W telegraficznym skrócie i z lekkim przymrużeniem oka przedstawiam Wam 10 rzeczy, które z pewnością zaskoczą Was w trakcie pobytu w Stanach. Czytaj dalej

Universal Studios chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. To był zdecydowanie nasz nr 1 w kategorii „must-see” podczas wyprawy do Los Angeles. Nie jest to jednak wyłącznie wytwórnia filmowa, ale również park rozrywki z szeregiem atrakcji skorelowanych z tematyką kinową. Nie znajdziecie tutaj rollercoasterów na miarę Disneylandu czy Six Flags (co dla mnie akurat jest ogromnym plusem, gdyż na samą myśl o wirowaniu w powietrzu do góry nogami robi mi się słabo) – przejażdżki są bardziej statyczne i bazują na doznaniach wizualno – dźwiękowych. Aż chce się powiedzieć: „Mają rozmach w tej Ameryce!” – tutaj wszystko gra, jest konsekwentne, a przede wszystkim sprawia mnóstwo radości!
Czytaj dalej

Zawsze odpowiadam z uśmiechem, że z pewnością znajdę sobie coś dla siebie. Nie wyjechałam przecież na Alaskę, gdzie gęstość zaludnienia na kilometr kwadratowy jest mniejsza niż 1, a ilość potencjalnych rozrywek – zważywszy na trwającą tam 9 miesięcy zimę, jest mocno ograniczona…

Czytaj dalej

Bez samochodu jak bez ręki

Z całą pewnością samochód jest najpowszechniejszą formą przemieszczania się po Stanach. Komunikacja miejska w mniejszych miastach – takich jak chociażby Foster City, w którym mieszkamy, praktycznie nie funkcjonuje. Nie jestem typową Grażyną za kierownicą – samochodem jeżdżę już blisko dekadę, a do tego dopiero co zdałam prawko na moto, tym niemniej tutejsza rzeczywistość drogowa nawet mnie wprawiła w lekkie zdumienie. Nie dziwie się, że można być zdezorientowanym poruszając się tutejszymi highwayami, które mogą mieć aż siedem pasów w jednym kierunku! Który z nich zatem wybrać? Czytaj dalej

Sequoia National Park to absolutnie wyjątkowe miejsce. Nigdy wcześniej nie miałam okazji skonfrontować się z potęgą natury w takim wymiarze jak miało to miejsce właśnie tam. Rozmiary sekwoi powalają – niektóre spośród mich mierzą przeszło 80 metrów. Spacerując po parku można na własnej skórze doświadczyć natury w jej czystej postaci – uważam, że jest to naprawdę świetne miejsce na weekendową wycieczkę i okazja do ucieczki od „zgiełku dużego miasta”. Ale po kolei.

Jak zaplanować trip?

Po pierwsze trzeba jasno zdefiniować swoje oczekiwania.  Czytaj dalej